Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 29 2017

myfuckingreality
19:48
9043 1c71 500

April 28 2017

myfuckingreality
09:51
Jak można sprawdzić czy nie boimy się wolności? Jedno słowo: Kaizen, czyli filozofia małych kroków. Wystarczy od czasu do czasu usunąć jeden element, który reguluje w jakiś sposób nasze życie. Chcesz założyć własną firmę i pracować z domu? Poproś o to swojego szefa, być może się zgodzi. Chcesz kupić cholernie drogie sportowe auto? Wypożycz taki sam, lub podobny model z wypożyczalni na parę dni – sprawdź czy faktycznie taki samochód spełnia wszystkie Twoje wymagania. Chcesz podróżować? Wyjedź gdzieś na miesiąc czasu, spędź czas w namiocie, skorzystaj z couchsurfingu, podróżuj stopem – może będziesz zachwycony, może i nie.

Zmierz się z prawdą i zobacz na własne oczy, że być może to, o czym marzyłeś nie jest tym, czego tak naprawdę chciałeś. Własna firma, poza leżeniem na trawie i odpowiadaniem na e-maile, to również mnóstwo obowiązków, którym nie każdy sprosta. Możliwe jest, że zechcesz wrócić do swojego „starego życia”. Nigdy jednak się tego nie dowiesz, jeśli tego nie sprawdzisz.

Twoją drogę do szczęśliwości można rozdzielić na etapy.

Jeśli istnieją rzeczy, które chcesz zmienić – zmień je. Jeżeli nie możesz tego zrobić od razu, zrób to powoli, małymi krokami.
Reposted bylottibluebelljustfeelKawaiiNamida12czerwcaeternaljourneyamkejtlievecompletelydifferentanakareninaulepszajowocowapestkazoiavooidschwarzerwolfamilamija

April 27 2017

myfuckingreality
08:28
Ona była dla niego wyjątkowa, była kimś niezwykłym, innym niż wszyscy ludzie, których dotychczas spotkał, których spotyka i których kiedykolwiek spotka. Nigdy, przenigdy jej nie zapomni. Jej czujnych i troskliwych oczu, jej oczu, dzikich i uwodzicielskich, w tych nielicznych chwilach, które ich spotkały, jej oczu, smutnych i milczących, w tych chwilach, kiedy musieli się pożegnać. Przez jego wszystkie mury, które wznosił, bariery, które tworzył, przechodziła jak gdyby była letnim, ciepłym deszczem. Zrywała jego maski, jedną po drugiej, odklejała je od jego twarzy umiejętnie, z niebywałą łatwością, lekkością. Kochała go, jak nikt inny, kochała go naiwnie, mocno i gorąco, kochała jego, jak nikogo innego. Ona jedna dowiedziała się kim jest naprawdę, nie tym co wczoraj, nie tym co za dziesięć lat, ona pokochała go tu i teraz, na krótką chwilę, która jest wiecznością w jego wspomnieniach, na krótką chwilę, która będzie dla niego znaczyć wszystko, zawsze. Ona jedyna miała duszę, trochę zagubioną, ale duszę i serce niewyobrażalnie niezniszczalne. Miała serce jak diament, który już zawsze, na zawsze, będzie lśnił w jego pamięci. Wielka szkoda, że zrozumiał to wszystko dopiero wtedy, kiedy było już za późno. Za późno, żeby ją zatrzymać, za późno, żeby się odwróciła, za późno, żeby wróciła. Na wszystko było już za późno.
Reposted bypozakontrolabrzaskhydrosphereschwarzerwolfcelschwarzerwolf1czerwcashitsuribadgalpomsa12czerwcaeternaljourneyamkejt

April 26 2017

myfuckingreality
15:12
Jak pogodzić się z własną niedoskonałością?
Reposted bypozakontrola pozakontrola
myfuckingreality
05:23
Trzeba zacząć wreszcie żyć. To chyba jedyny sposób, by przygotować się do śmierci. Być wreszcie takim, jakim się jest, dojść do własnej natury. Przede wszystkim przestać kłamać – sobie, światu. Zobaczyć innych i siebie takimi, jakimi jesteśmy. To nie jest proste, ale prawda w takim znaczeniu na pewno wyzwala. Dopiero wtedy można przyjąć i dać miłość. Dopiero wtedy nie trzeba na nią „zasługiwać”. (...) Ciągle coś musisz udowadniać. To jest okropne z jednego powodu: nie jesteś sobą, nie masz kontaktu ze sobą, nie żyjesz naprawdę, bo tkwisz w jakimś zakłamaniu. Nie pokazujesz ludziom siebie takiego, jakim jesteś, bo obawiasz się, że coś odkryją i cię odtrącą. Ale i sam nie masz dostępu do siebie.
Reposted byeternaljourneyamkejtjustfeelmadadreamlieveportretintymnyolczimusial

April 24 2017

myfuckingreality
17:23
4722 655e 500
Reposted bystaystrongangieAmericanlovereternaljourneySkydelancLAUDettteohmydeerazathianabadbloodzabkazabkasrcemojeesperancelearyladyilovegreenpotrzaskJakisproblemshitsurilittlehumanazazelSenyiaTabslawiksimsofancyarn050996pomoormakrosCaptain-ChaosmeemDevaelskatkatzanetaqueellpapermanelentariezEveRuswistakasm0k1nggnuawakenasalluhidusixxannabelletiredeverydaysuckslifetoffifeekentoquergreywolfviva-salvadoreoutofmyheadineedtostealthisnot-alicelaudiachikuthegirlyoulosttococaineBetterDaysfairladybesomebodymolotovcupcake

April 23 2017

myfuckingreality
15:10
Nie macie państwo pojęcia, ile trzeba samozaparcia, by przyznać się do niewiedzy, zwłaszcza gdy wszyscy wokół sprawiają wrażenie, jakby się doskonale we wszystkim orientowali.
Reposted bytereseekjustjustjustkaakashybadtimejagaanimetrespassonlyyouonlymyheartjeszczenie
myfuckingreality
12:31
Nauczyłam się tego, że powinnam bardziej się przejmować tym, co sama czuję, a mniej tym, co pomyślą ludzie. Wyznaczałam nowe granice i przestałam się tak bardzo starać, by się przypodobać innym, udawać i doprowadzać wszystko do perfekcji.
Reposted byniedonaprawieniaAinsworthCass
myfuckingreality
09:26
Tworzenie własnej historii i polubienie siebie
wymaga wielkiej odwagi.
Reposted byeternaljourneycelukrecjabigevilgrin00kaakashy

April 20 2017

myfuckingreality
11:20
Internet jest cudowny, to prawda, fajnie jest być na pierwszej stronie w wynikach google, ale zastanów się, jeśli Internet nagle przestałby istnieć, wszystkie komputery trafiłby szlag, czy dalej coś byś znaczył? Jeśli nie, jesteś zerem. Jeśli tak, przywrócisz mi wiarę w człowieka.
Reposted bybadtimemycelinekaakashy
myfuckingreality
11:15
„Łapka w górę” na YT, „ulubione” na Twitterze czy „lubię to” na Facebooku – to interakcja drugiego sortu. „Lajki” spłaszczyły komunikację do tego stopnia, że samym klikaniem w „lubię to” podtrzymujemy nasze dawne znajomości. Nie musimy już ze sobą rozmawiać, wystarczy, że raz na jakiś czas zalajkujemy sobie jakieś zdjęcie – wysyłamy wtedy sygnał – „tak, pamiętam o Tobie, podoba mi się Twoja nowa fryzura” etc.
Reposted byfridays-karmakaakashy

April 18 2017

myfuckingreality
14:06
Byłam otępiała i skoncentrowana na przeżyciu. Przekroczyłam już pewną granicę. Granicę szoku. Po niej powstaje coś w rodzaju odporności. Dalej już się nie reaguje. Zostaje otępienie i przyzwyczajenie. Człowiek się przystosowuje.
Reposted bycathandcat cathandcat
myfuckingreality
13:59
Po pierwsze: walczenie z własnymi ograniczeniami dodaje siły – nikt nie mówi, że wstawanie o 5. rano lub bieganie w deszczu jest proste i przyjemne, ale za każdym razem, kiedy przełamujemy własną niechęć, stajemy się silniejsi, a satysfakcja bywa potem ogromna. Po drugie: określając jasno własne wartości, podejmowanie decyzji staje się oczywiste, co przy niemal niekończącym się w dzisiejszych czasach zakresie możliwości jest dużym ułatwieniem – automatycznie wiesz, że dana decyzja jest słuszna, bo wypływa z Twoich zasad.
Reposted byimani imani

April 17 2017

myfuckingreality
18:52
7546 e5fa 500
Reposted bytellmemore-liesbadtimeeternaljourneycynamonikardamon
myfuckingreality
13:22

Niezadowolenie z siebie to podstawa każdego prawdziwego talentu – pisał Antoni Czechow. Niezadowolenie z siebie i z życia to depresja – podają poradniki kobiece. Komu ufać?

Całe życie towarzyszy mi poczucie niewystarczającego zadowolenia z siebie. Bez względu na to, ile komplementów bym nie usłyszała, nagród nie zdobyła, cały czas mam poczucie, że mogłam zrobić coś jeszcze lepiej. Lepiej rozpocząć dzień, lepiej wyglądać, więcej pracować, mądrzej wydać pieniądze, zrobić coś szybciej, wolniej, dokładniej. Ładniej narysować na oku kreski, być mądrzejszą, zabawniejszą, bardziej elokwentną. Mieć coś do powiedzenia na każdy temat, nie jąkać się w wywiadach telewizyjnych. Rozsądniej wybrać,  modniej się ubrać, wcześniej kłaść się spać, pewniej prowadzić samochód, częściej odmawiać, mniej się martwić.

Pożyteczniej wykorzystywać wolny czas, ładniej wychodzić na zdjęciach, dokładniej przewidzieć własną przyszłość.

Lepiej zakończyć ten tekst…

Reposted by12czerwcaSkydelanzavrapelnaradosciostatniinnocentsoulbadtimejeszczenieheartbreak
myfuckingreality
11:25
To, co dziś jest końcem świata, jutro może wydawać się błahe.
Reposted bymycelinehulagula
myfuckingreality
11:18
Bywam nieznośna. Nigdy pierwsza nie wyciągam ręki do zgody. Widzę w sobie winę, ale potrafię przyznać się do tego dopiero post factum, kiedy już zostanę przeproszona za moje własne złe zachowanie. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale tak jest. Przeżywam zwykle wszystko w skrytości ducha, chowam w sobie emocje.
Reposted bymycelineidontfuckingcarehulagulapannakies2708mywonderland

April 16 2017

myfuckingreality
21:00
To jest ogromna intymność dotykać cudzych włosów, gdy nie jest się opłacaną za to fryzjerką, prawda?
— Wiśniewski - "Grand"
Reposted frommy-little-world my-little-world viaexny exny
myfuckingreality
21:00
Od samej siebie żądaj poczucia szczęścia i spełnienia. Nie od innych.
— Jarosław Borszewicz, Mroki
myfuckingreality
20:59

Jeśli ktoś nie wyrobi swego sumienia, będzie potrzebował czyjegoś i skończy pytając tę osobę co dobre, a co złe.
Jeśli ktoś nie wyrobi w sobie nawyku motywacji, będzie szukał jej u innych.
Jeśli ktoś nie pokocha siebie, uzależni się od miłości dawanej od innych.
Wniosek jest prosty. Bądź dla siebie tym wszystkim, czego szukasz u innych.

— M. Grzesiak
Reposted fromyourtitle yourtitle viaexny exny
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl