Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 24 2017

myfuckingreality
19:54
wielkie rany trzeba leczyć wielkim bólem.
Reposted bykrolewicz krolewicz
myfuckingreality
19:50
Musimy wybaczyć tym, którzy nas skrzywdzili. Powód jest prosty: gorycz i brak przebaczenia głęboko wbiły kolce w nasze serca, one są łańcuchami, które trzymają nas w niewoli ran i przesłań, które przyniosły. Dopóki nie wybaczysz, pozostaniesz ich więźniem.
Reposted bySenyiaRybciaaaAinsworthCasskrolewiczschwarzerwolf
myfuckingreality
19:03
Spodziewając się, że zostaniemy porzuceni, będziemy kurczowo trzymać się tego, co decyduje o naszym być albo nie być: "Nie opuszczaj mnie, bez ciebie jestem niczym, bez ciebie zginę". Spodziewając się, że zostaniemy zdradzeni, uczepimy się każdej wady, każdego potknięcia drugiej osoby: "Widzisz, mogłem się domyślić, że nie można ci ufać". Spodziewając się, że spotkamy się z odmową, będziemy wysuwać agresywne i nadmierne żądania, już z góry kipiąc gniewem z powodu tego, że nie zostaną zaspokojone. Spodziewając się tego, że spotka nas zawód, doprowadzamy naszym zachowaniem do tego, że prędzej czy później tak się dzieje.
Reposted byejzetelefonschroedingeraSenyiaskryteuczuciabe-yourselfsiostrzanakalka
myfuckingreality
18:47
Najbardziej rani ostrze własnego sztyletu.
Reposted byprzerwanarumianek przerwanarumianek
myfuckingreality
17:28
(...) A może wypadałoby jeszcze raz, wyjść przed siebie. Wyjść z tego przewidywalnego ciągu zdarzeń. Z doskonale ułożonych, logicznych zdań. Zróbmy coś naprawdę niezwykłego. Coś takiego, o czym będzie kiedyś można powiedzieć głośno i wyraźnie. Nawet jeśli bardzo się boisz, jeśli coś w tobie nie pozwala przekroczyć granicy strachu. Zróbmy to (...)
Reposted bymay29th may29th
myfuckingreality
17:24
Czekam, aż kiedyś powróci wszystko, czego nie przeżyłem.
Reposted byzionlyyouonlymyhearttereseeky-xcv-yThe1995
myfuckingreality
17:12
Przywiązanie lękowo-ambiwalentne to trzeci styl przywiązania. W tym przypadku głównym doświadczeniem wczesnego dzieciństwa jest trudna do zrozumienia lub całkowicie niezrozumiała zmienność rodziców. Ludzie reprezentujący ten styl często wspominają ojca jako zmiennego i niesprawiedliwego. Ich dziecięce doświadczenia są pełne sprzecznych stanów – raz czuli się kochani, a za chwilę zupełnie zbędni. "Wewnętrzny model operacyjny" tych ludzi zawiera obraz ich samych jako pełnych wątpliwości, o kruchym poczuciu własnej wartości, zakochujących się łatwo, ale powierzchownie, postrzegających inne osoby jako niechętne bliskości i deklaracjom. Często towarzyszą im bardzo burzliwe i skrajne emocje: obsesyjność, zazdrość, pragnienie zagarnięcia bliskiego człowieka, silne wahania nastroju. Ludzie ci żyją w ciągłym lęku przed porzuceniem i opuszczeniem, pełni są nieufności do innych osób i do siebie. Często wchodzą w związki, w których powtarzają się ich bolesne doświadczenia; ich "wewnętrzny model operacyjny" zostaje po raz kolejny utrwalony i potwierdzony.
myfuckingreality
17:07
Drugi styl przywiązania to przywiązanie lękowo-unikające. Reprezentujący go ludzie zazwyczaj pamiętają rodziców jako zmiennych i mało przewidywalnych, matkę zaś jako zimną i odrzucającą. Pod wpływem przekazów otrzymanych w dzieciństwie kształtuje się w nich przekonanie, że uczucia szybko blakną i tracą swoją intensywność, a bliskość lub zależność zagraża. W związkach, w które wchodzą, często doświadczają lęku przed bliskością, z trudem akceptują partnera. Ich bliscy opowiadają o dużym poczuciu samotności w relacji, o tym, że chcieliby być bliżej, ale wszelkie próby zmierzające do tego wywołują u partnera lęk albo irytację.
Reposted byAcidovskyOnly2you
myfuckingreality
17:04
Bowlby wyróżnił trzy podstawowe style przywiązania. Pierwszy to bezpieczne przywiązanie. Osoby, które reprezentują ten styl, zazwyczaj doświadczyły ciepłej, bliskiej, stałej i przewidywalnej więzi z obojgiem rodziców. Ich "wewnętrzny model operacyjny" zbudowany jest wokół zaufania, wizerunku siebie jako człowieka wierzącego w swoją wartość oraz wizerunku innych ludzi jako mających zazwyczaj dobre intencje. Osoby te w bliskich związkach czują się bezpiecznie. Potrafią być z kimś, zachowując jednocześnie swoją odrębność. Rzadko martwią się o to, że będą porzucone lub że inni zanadto się do nich zbliżą. Ważne więzi zazwyczaj kojarzą im się ze szczęściem, przyjaźnią i zaufaniem.
myfuckingreality
14:03
Dobry pocałunek czujesz między udami. 
— znalezione.
Reposted fromenchantement enchantement viaawakened awakened
myfuckingreality
13:41
3414 2984
Reposted fromtfu tfu
myfuckingreality
13:23
0729 1efe
myfuckingreality
13:17
5207 56ea
myfuckingreality
13:17
Sekretem jest znaleźć osobę, która potrafi żyć bez ciebie, ale ktòra chce być zawsze z tobą. Osobę pełną i ukształtowaną, a nie taką, która czuje się połową i potrzebuje drugiej połowy : prawdziwa miłość rodzi się, gdy łączą się ze sobą dwie niezależne, wolne i w pełni ukształtowane jednostki. Ponieważ kocha tylko ten, kto jest dojrzały. Kto ma potrzeby, domaga się dopełnienia i kończy na używaniu partnera dla swoich korzyści, dla zaspokojenia własnego egoizmu.
Reposted fromsaphirka saphirka viacomiendolirica comiendolirica
myfuckingreality
12:24
Może człowiek, jak skóra na dłoniach, robi się twardszy pod wpływem stale zadawanego bólu.
Reposted byczaaadzik czaaadzik
myfuckingreality
12:20
- Cały czas masz na twarzy ten wielki uśmiech, ale patrzę w Twoje oczy i one są smutne. Co się dzieje?
- Trochę się pogubiłam. Wszystko mi się popierdoliło.  - przewróciłam oczami, jakby chcąc podkreślić absurdalność moich odczuć. Albo może żeby ukryć ich prawdziwą wagę.
Reposted bybrzaskalliwantisyouMerrry98zwyklajakzawszekudlatyAinsworthCasssiostrzanakalkaRybciaaawiolusrzzkropkaxannabellemyinstantneedczylipapryczkaczilikittylitterHoHograywallniemampytanschwarzerwolf
myfuckingreality
12:09
Moim zdaniem alkohol, narkotyki są substytutem więzi i relacji. Paradoks polega na tym, że powszechnie się myśli o alkoholu, narkotykach czy pornografii jako o czymś złym, co niszczy daną osobę. I to prawda. Ale równocześnie można pomyśleć inaczej, że to jest coś dobrego, w czym ten  człowiek czuje się bezpiecznie, bo ów stan podniecenia albo substancja, np. alkohol, są przewidywalne – on go pije, chroni się w nim i czuje się bezpiecznie, on stanowi w pewnym  momencie jego najważniejszą relację. Narkotyki, seks, alkohol, zakupy stają się substytutem relacji, której ci ludzie nie mają.
Reposted bybrzaskalliwantisyouStayifyoulovesomebunnyevergoszkoSenyiauswistaka

March 23 2017

myfuckingreality
20:59
8988 cb11 500
Lyon.
Reposted byeternaljourneycomiendoliricayouaresonaivezodynniwiekoloryzacjafou
myfuckingreality
19:04
2048 b099 500
Barcelona.
Reposted bywindybaytrue windybaytrue
myfuckingreality
14:31
Sposoby formowania bliższych relacji stają się prywatnym, rozpaczliwym więzieniem. Można się w nim znajdować na różne sposoby. Są ludzie, którzy żyją wśród innych, ale tak naprawdę zatrzaśnięci są w wewnętrznej samotności i lęku przed bliskością. Są też tacy, którzy pozostają w pułapce nadmiernej zależności, konieczności zasługiwania na miłość i pragnienia „zlania się” z drugą osobą. Jeszcze inni nie potrafią połączyć koniecznego dystansu z autentyczną bliskością i żyją na emocjonalnej huśtawce – raz blisko, raz daleko. Wszyscy ci ludzie skazują siebie i najczęściej także swoje dzieci na wiele cierpień i frustracji. Wzory przywiązania z biegiem czasu utrwalają się coraz bardziej i zazwyczaj przechodzą z generacji na generację. Wiele badań, również te, które przeprowadziły Judith Feeney i Patricia Noller, dowodzi istnienia międzypokoleniowych przekazów dotyczących zasad formowania więzi i potwierdza głębokość korzeni naszej osobistej historii miłości. Kiedy zrozumiemy znaczenie tych przekazów w naszym funkcjonowaniu, będziemy wiedzieli, co mamy zmieniać.
Reposted bymodalnamyinstantneed
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl