Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
myfuckingreality
19:01
Po drodze musiałam zrozumieć, dlaczego gromadziłam niepotrzebne rzeczy, przed czym chciałam się zabezpieczyć. Na jakie czynniki zewnętrzne reagowałam kompulsywnymi zakupami, objadaniem się czy innymi nałogami. Jaką pustą przestrzeń  w mojej głowie/sercu/duszy próbowałam zapełnić przedmiotami, jedzeniem i innymi elementami. To bolesny proces, przyznaję. Przez całe lata uciekałam przed swoimi demonami, zasłaniałam się przed nimi na różne sposoby. Bałam się ich straszliwie, wolałam więc znieczulać się na różne, fizyczne i psychiczne, sposoby, by nie musieć spojrzeć im w straszliwe gęby. Tymczasem trzeba w końcu było stanąć przed nimi i stoczyć ostateczną walkę.

Demony w świetle dziennym okazały się być dość paskudne. Przez lata spasły się, dorobiły obrzydliwych podwójnych podbródków i pękatych brzuchów. Nie poddały się bez walki. Sporo było szarpania się, łez, bólu. W miarę przekopywania się przez zwały zbędnych przedmiotów musiałam rozliczyć się ze wspomnieniami i przeszłością. Zamknąć różne niezamknięte sprawy, dopisać zakończenie kilku ważnych rozdziałów swojego życia. Trzeba było rozliczyć się ze tych wszystkich kwestii, o których wolałabym nigdy nie pamiętać. Wymazać je, zamalować czarną farbą, schować do kufra i wyrzucić klucz.


Reposted bysearchingpollySkydelan

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl